, ale nie wiem czy sam bym zakceptował takie dziecko gdyby mi się urodziło :-(
Tak na prawdę to trudno jest przewidzieć jak by się w danym momencie zachowało. Teraz można powiedzieć tak jak ty powiedziałeś, ale gdyby ktoś znalazł sie (czego nikomu nie życzę) w takiej sytuacji stanąłby przed dylematem. Z jednej strony chciałby ulżeć cierpieniu, z drugiej jednak strony wiedziałby, że przecież- to jego dziecko. I ta też świadomość nie pozwoliłaby mu tego zrobić.
Pozwolę sobie jeszcze coś zacytować:
"Wielu żywych zasługuje na śmierć. Niektórzy konający zasłużyli na życie. Możesz im je zapewnić? Nie sądź i nie uśmiercaj tak pochopnie. Nawet mędrzec wszystkiego nie przewidzi"