Napisano 12.07.2019 - 09:39
Napisano 12.07.2019 - 15:29
Poznajcie historię Zdzisława M., który leczył przy pomocy penisa:
„Daria D. nakłaniała pokrzywdzoną na poddanie się owemu
zabiegowi tłumacząc, że ona sama poddała się zabiegom oferowanym przez Zdzisława M. Wówczas pokrzywdzona zgodziła się na proponowany „zabieg”.
Pokrzywdzona położyła się na łóżku, Daria D. uklękła obok, natomiast znachor położył się na Monice G. odbywając z nią stosunek seksualny, wkładając pokrzywdzonej członka do pochwy. Pokrzywdzona odepchnęła znachora, który stwierdził, że konieczne jest powtórzenie „zabiegu”. Przyjaciółka Moniki G. również nakłaniała ją do poddania się kolejnej próbie. Pokrzywdzona uległa po czym znachor ponownie położył się na niej i włożył jej członka do pochwy.”
Leczenie poprzez kopulacje jest raczej wykorzystaniem seksualnym przez maniaka niż jakąś niekonwencjonalną formą leczenia.
W XIX wieku były gabinety prowadzone przez psychiatrów w których poprzez masaż narządów rodnych rozładowywano napięcia, stresy i nerwice kobiet. W dzisiejszej Szwecji funkcjonują pielęgniarki seksualne dla mężczyzn niepełnosprawnych. A przykład który podałaś podchodzi raczej pod wykorzystanie seksualne takie jak np liczenie grzechów przez maniaka seksualnego w sutannie.
Leczenie magiczne ma na celu wywołanie wstrząsu psychicznego, który ma spowodować przewartościowanie psychiki by wytworzyć stan wstrząsu, szoku i jego skutkiem ma być zmiana nastawienia do choroby i ta zmiana ma często skutki lecznicze. Rzecz jednak nie jest taka prosta i to co udaje się z ludźmi prymitywnymi nie udaje się z wykształconymi sceptykami. To tak jak z wiarą która leczy, bywa , że leczy bywa, że nie leczy.
Leczenie energią już odbywa się w gabinetach medycyny akademickiej. Na przykład w laboratorium wzięto komórki żaby jedne rozwijały się normalnie i wyrosły z nich żaby a drugie poddano działaniu muzyki i wyrósł z nich nowy gatunek salamandry, nie podaję linku bo nie pamiętam gdzie to czytałam. Rośliny też rosną lepiej pod wpływem muzyki, kury znoszą jajka itd.
Wśród praktyków medycyny niekonwencjonalnej mogą znaleźć się oszuści tak jak w każdej innej sferze działalności człowieka. Świadczą o tym wyroki sądowe i statystyki lokatorów więzień.
Napisano 12.07.2019 - 16:04
Poznajcie historię Zdzisława M., który leczył przy pomocy penisa:
(...)
Leczenie poprzez kopulacje jest raczej wykorzystaniem seksualnym przez maniaka niż jakąś niekonwencjonalną formą leczenia.
Co do tego raczej nikt nie ma wątpliwości.
Tiga@
Znachorstwo to plaga. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zaufa znachorowi. Z drugiej strony, ludzie postawieni pod ścianą przez chorobę będą się chwytać wszystkiego. Można im nawet sprzedać trawę, która wyrosła na Marsie, pod warunkiem dobrze zbudowanej historii, która to będzie potwierdzać.
Napisano 12.07.2019 - 16:36
Użytkownik Tiga edytował ten post 12.07.2019 - 16:40
Napisano 12.07.2019 - 18:00
Z drugiej strony, ludzie postawieni pod ścianą przez chorobę będą się chwytać wszystkiego.
To prawda tylko dlaczego medycyna konwencjonalna ich nie wyleczyła i muszą się oni chwytać wszystkiego i stoją pod ścianą, chyba to nie jest wina znachorów.
Problem jest złożony, Aidil opisuje działanie placebo, ....
.....I jeszcze jedno, nie ma medycyny/biologii/chemii itd. alternatywnej. To tylko chwyt oszustów lub już omamionych ludzi. Jak coś działa (posiada dowody naukowe) to jest to nauka. Jak nie to jest to niczym.
Ps. Aidil, proszę Cię następnym razem o czytanie do końca wpisów, dowiedziałbyś się że nie ja jestem autorem artykułu.
Odniosłam się do tekstu a nie do autora.
Placebo jest najzdrowszą metodą leczenia bowiem ważny jest przecież skutek a nie metoda, chyba że jesteśmy fundamentalistami.
Metoda alternatywna to nie domena oszustów tylko właśnie alternatywa.
Dzisiaj mówimy coś a jutro może się okazać że alternatywa tego coś jest właściwa a nie to coś. Patrz na alternatywne źródła energii na przykład fotowoltaika, geotermia przecież to nie jest domena oszustów tylko alternatywne źródła energii w stosunku do energii z ropy i węgla.
Napisano 12.07.2019 - 18:19
Napisano 12.07.2019 - 19:40
Z drugiej strony, ludzie postawieni pod ścianą przez chorobę będą się chwytać wszystkiego
Napisano 18.07.2019 - 14:28
Dlaczego w XXI w. wierzymy w brednie znachorów?
Odpowiedź moim zdaniem jest prosta.
Znachor mówi tak, że trafia do odbiorcy.
Operuje prostymi pojęciami, prostym językiem, bardzo stara się zainteresować potencjalnego pacjenta swoimi usługami.
Obrazowo tłumaczy rzekome zjawiska, tak że pacjent wychodząc od znachora ulega wrażeniu że posiadł nową wiedzę, zbliżył się do prawdy, rozumie coś czego jeszcze wczoraj nie rozumiał.
A z kolei wiedza medyczna, jak praktycznie każda współczesna wiedza specjalistyczna jest po prostu rozległa i nieprzystępna dla "szarych mas".
Mechanizmy powstawania choroby, czy ogólnie funkcjonowania organizmu są skomplikowane, do zrozumienia wymagają posiadania już dużej wiedzy podstawowej.
A ludzie wolą żeby im ktoś wyjaśnił coś prosto, bo wtedy oni rozumieją i w to wierzą.
Natomiast jest to też pewne lekcja którą powinna odrobić medycyna.
Bo m.in. przykład znachorów pokazuje że ta rozmowa z pacjentem jest również istotna w wyleczeniu (choćby z tego powodu że w przeciwnym razie pacjent pójdzie do znachora).
Jeśli lekarz nie potrafi wyjaśnić pacjentowi co mu jest, w sposób dla pacjenta zrozumiały - to pacjent pozostanie sceptyczny do wiedzy tego lekarza. No bo to rodzi taką wątpliwość, że skoro lekarz nie potrafi (nie chce, nie ma czasu) tej wiedzy przekazać w sposób prosty, to może sam nie wie?
A znachor przecież zawsze wie wszystko i zna prostą odpowiedź na każde pytanie - i zawsze ma czas i chęć pogadać.
Użytkownik Tiga edytował ten post 18.07.2019 - 14:29
0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych