też zawsze się zastanawiam, w jaki sposób można podzielić na dobrych i złych. zazwyczaj dochodzę do wniosku że się nie da. bo nic na tym świecie nie jest czarno-białe. tak samo ludzie, nie ma kompletnie czarnych, ani kompletnie białych (nie chodzi mi o kolor skóry, to taka metafora ~~). a Ty aph, do jakich sam siebie zaliczasz?
ja? do bialych oczywiscie

nie no, zart
nie bede oceniac siebie, bo wbrew pozorom sam nie oceniam innych. ja tylko mowie, ze w biblii pisze, ze na koncu swiata Bog bedzie nas ocenial i to on podzieli ludzi na "dobrych" i "zlych" (to sa oczywiscie skroty myslowe) w/g jakis swoich zasad (my mozemy sie tylko domyslac co to beda za zasady).
Chyba nie masz pojęcia jak cięzko jest podążać za wyznaczonymi wcześniej kanonami, normami w tym przypadku za Biblią.
Nawet nie podążając za zasadami Biblii człowiek może skupiać przy sobie innych swoją zwykłą życzliwością.
czemu ciezko?
1. miluj blizniego swego jak siebie samego
2. miluj Boga swego
prosciej sie nie da.
a to, ze wcale nie trzeba wierzyc, zeby byc dobrym czlowiekiem (w jakimkolwiek znaczeniu) to zadna nowosc.
Jestem chrześcijaninem i staram się żyć zgodnie z Biblią, ale co mają powiedzieć np. muzułmanie, których świętą księgą jest Koran? Czy Koran daje im złe porady jak być dobrym? Czy ich Bóg jest inny?[chrup]
przyznam, ze nie znam koranu na tyle dobrze, zeby sie tu wypowiedziec, ale jesli ktos spelnia dwa wyzej wymienione przykazania to zbawienie powinien miec teoretycznie "w kieszeni".
mozemy sie tez spodziewac, ze osoby, ktore nie wierza nie z wyboru, tylko np. dlatego bo nigdy o tym nie slyszaly, beda rozliczane inaczej, bo to w koncu nie ich wina, a Bog jest sedzia spawiedliwym.
A ja dalej będę wypominał wszystkim, którzy będą się mnie czepiali o to w co wierze, że chrześcijanie zabijali dla swojej wiary. A poza tym nie mogą sądzić muzułmanów za to, że oni teraz też zabijają dla ochrony wiary. Po prostu chrześcijanie już ten etap minęli, a muzułmanie jeszcze na nim są.
po 1. jesli ktos zabija dla wiary chrzescijanskiej to NIE jest chrzescijaninem. koniec, kropka.
po 2. muzlumanie (o ile ich mozna nazwac muzlumanami) nie zabijaja dla ochrony wiary tylko dla rozprzestrzenienia wiary i ukarania niewiernych.