Wiesz, moim marzeniem jest żeby to nie był głos w mojej głowie, chodzisz logicznie tak powinno być- on jest mną, tylko z poprzednich żyć to ma i mój głoś- tzn. głoś moich mysli.
Nie wiem, ale możliwe że mylicie "głos" z rozmyśleniami, a z tego co słysze to tak jest.
W moim przypadku tak własnie jest.mający na nasz temat nieskończoną wiedzę.
Hmm nie wiem czy mówimy o tym samym, ale z tego co mi wiadomo to podświadomośc jest miejscem gdzie są nasze obawy i najgorsze cechy. Ja trenowałem nadświadomośc (boską cząsteczka- jedna z wielu), potocznie nazywaną intuicją, ale gdy pytam sie opiekuna inaczej to wygladasz niz intuicja wiec to chyba nie to samorozmowy z podświadomością .
A tak na marginesie to teraz mam lepsą intuicję niż niejedna kobieta
