Napisano 11.12.2007 - 22:48
Napisano 11.12.2007 - 22:57
Napisano 12.12.2007 - 16:09
Napisano 31.12.2007 - 16:07
Napisano 31.12.2007 - 16:11
Napisano 17.02.2008 - 15:05
o.OPewnej nocy obudziłem się do WC.
Napisano 24.02.2008 - 16:56
na moje kosmita jakiś !
Napisano 05.03.2008 - 22:40
Użytkownik Adamos_Amigos edytował ten post 05.03.2008 - 22:40
Napisano 18.03.2008 - 10:18
Napisano 19.03.2008 - 03:42
Napisano 19.03.2008 - 05:04
Wygląda na to że coś manifestuje swoją obecność w twoim domu. Dobrze iż nie jest złośliwe i nie dokucza w inny sposób. Ktoś gdzieś wspominał o teorii strun każda drga z inną częstotliwościa i jest dla drugiej niedostępna choć bywają wyjątki. Może to własnie taki wyjątek że mogłeś zobaczyć coś ze świata który w naszej rzeczywistości się zmaterjalizował.Jestem tu nowy, a to mój pierwszy post więc wybaczcie jeśli nie będzie w odpowiednim dziale.
Opowiem wam historie która mi się przydarzyła kiedyś.
Pewnej nocy obudziłem się do WC. Ubikacje mam na wprost pokoju, a pokój na 1 piętrze. Wychodzę z pokoju,
w domu ciemno, koło ubikacji są schody na parter, pada na nie tylko troszeczkę światła z mojego pokoju. Podchodzę do drzwi WC patrze na schody a na nich jest jakaś czarna postać, bez wyraźnych zarysów twarzy i ciała, chwile się na nią patrze a ona stoi w miejscu z głową jakby opuszczona w dół. Byłem strasznie zaspany więc nie jarzyłem dobrze. Wchodzę do WC, załatwiam swoją potrzebę i zdążyłem przez ten czas trochę wytrzeźwieć. Wychodzę z klopa, patrze na schody jest tam dalej, zaczyna powoli iść w moją stronę. Na początku myślałem że to babcia koty chce wypuścić na strych. Kontakt miałem na wyciągnięcie ręki, ale strach mnie tak sparaliżował że nie mogłem się ruszyć, gdy ta postać była niecałe 2 metry ode mnie, dalej nie widziałem rysów twarzy. Uciekłem szybko do pokoju, wszedłem pod kołdrę i zgasiłem lampkę nocną, słyszę kroki przed swoim pokojem, adrenalina mi skacze jak głupia, po chwili słyszę że to coś zaczęło wychodzić na strych po schodach, byłem taki przerażony że nie mogłem się ruszyć, po jakimś czasie odgłosy ucichły w połowie drogi po schodach. Na drugi dzień pytam się każdego domownika czy chodził w nocy po domu ale nikt nie chodził. Do dziś nie wiem co to było. Według mojego kumpla mogło to być UFO w co wątpię albo duch co jest bardziej prawdopodobne.
A według was co to było??
Jesteś nowy więc powiem na razie tylko żebyś uważał na pisownię i na to co piszesz (osrany).
Wiesio
Napisano 03.10.2008 - 04:59
Napisano 03.10.2008 - 22:30
Napisano 03.10.2008 - 23:06
Napisano 05.10.2008 - 20:12
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych