Skocz do zawartości


Zdjęcie

Wywoływanie duchów


  • Please log in to reply
666 replies to this topic

#586

Taga.
  • Postów: 31
  • Tematów: 8
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

Trzeba szukać wyjaśnień, ale tych prawdziwych, a nie takich, które nam się podobają. Ciągnięcie tego na nitkach jest tutaj najbardziej prawdopodobne. Oczywiście dam sobie głowę uciąć przy samej du...e że tak właśnie jest, i nie ma mowy tutaj o żadnych duchach.


Ale niestety ani Ty mnie, ani ja Tobie nie udowodnimy swojej racji, a prawdę zna tylko ten kto robił ten film.
  • 0

#587

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Prawdę o tym filmie zna każdy kto ma trochę oleju w głowie. Bo oszustwo jest ewidentne. Nie muszę udowadniać, że np. lewitacja copperfielda jest oszustwem, bo to oczywiste, że nim jest. Nie musisz mi żadnych swoich racji udowodniać, bo prawda jest tylko jedna a twoja wiara tego nie zmieni.
  • -1



#588

katabas.
  • Postów: 306
  • Tematów: 24
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Wtrącę swoje 3 grosze do dyskusji o wywoływaniu duchów. Nie polecam tego robić, ale ze zgoła innej przyczyny niż większość odradzających. Otóż nie wierzę w duchy. Natomiast wierzę, że po czymś takim można się znaleźć w domu pozbawionym klamek. Nie dlatego, że nas duchy opętają. Dlatego, że niszczymy swoją psychikę. Czytałem o człowieku, który miał niesłuszny nalot policji w domu. Do dziś boi się widząc radiowóz lub słysząc jego syrenę. Że znów go powalą i skują jak bandytę.

Cóż się dzieje przy seansie? Najczęściej ktoś czyta o wywoływaniu duchów i organizuje sobie seans. Oczekuje, że zobaczy "niewiadomoco". Już samo to go nakręca. Ponadto słyszy, czyta, że to niebezpieczne. Wie przeważnie z lekcji religii, że to grzech. Spodziewa się zjawisk nadprzyrodzonych. Kiedy te nie przychodzą, pojawia się dysonans - jak to, jestem głupcem, oczekiwałem, że przyjdą duchy. To oczywiście nie jest wypowiadane, ani stwierdzane w myśli świadomie, bardziej jest odczuciem dyskomfortu. Aby go pokonać, delikwent potrzebuje duchów, bo wtedy wszystko będzie OK: "wywoływałem duchy i do mnie przyszły". Działanie będzie miało wtedy sens, i nie ośmieszymy się sami przed sobą. Czujemy więc obecność, zimno, żyrandol się buja... Nie widziałem wiarygodnego nagrania takich zjawisk. Może to wskazywać, że dzieją się tylko w głowach uczestników. Ale to początek. Później delikwent, mając świadomość grzechu, zła i niebezpieczeństwa zaczyna, poniekąd logicznie, czekać na zemstę i karę. Wszędzie spodziewa się działań złych, obrażonych duchów. Zaczyna mieć na tym punkcie obsesję. Przerabiałem to po lekturze co straszniejszych opowieści użytkowników (nie past). Księżyc oświetlający krzesło wydał mi się duchem. Bo o nich wówczas myślałem. W sytuacji wywoływacza jest gorzej, bo on je wywoływał i grzeszył. Podświadomie czeka na karę, a gdy ta nie nadchodzi (bo wg mnie nadejść nie może, nie ma skąd - to mój pogląd, szanuję i ciekawią mnie inne) fiksuje jeszcze bardziej, jak skazaniec któremu odwleka się elektryczne krzesło. Aż popada w obłęd. Pomaga "odwołanie ducha". Czemu? Bo umysł dostaje sygnał: to już sobie poszło, możesz żyć normalnie. Co skutkuje ustaniem manifestacji, uczucia obecności. No bo przecież "duch został odwołany".

Podobnie może być z rzekomą okultystyczną szkodliwością LD czy OOBE - rozwalamy cykle pracy mózgu. Ale to już inny temat.

Użytkownik katabas edytował ten post 26.10.2011 - 23:06

  • 2

#589

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4469
  • Tematów: 89
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

katabas

piszesz:
" Księżyc oświetlający krzesło wydał mi się duchem. Bo o nich wówczas myślałem.
W sytuacji wywoływacza jest gorzej, bo on je wywoływał i grzeszył. Podświadomie czeka na karę, a gdy ta nie nadchodzi (bo wg mnie nadejść nie może, nie ma skąd - to mój pogląd, szanuję i ciekawią mnie inne) fiksuje jeszcze bardziej, jak skazaniec któremu odwleka się elektryczne krzesło. Aż popada w obłęd. Pomaga "odwołanie ducha". Czemu? Bo umysł dostaje sygnał: to już sobie poszło, możesz żyć normalnie. Co skutkuje ustaniem manifestacji, uczucia obecności. No bo przecież "duch został odwołany". "

piszę:
Jak wiesz wiara jest żądanym dowodem na istnienie lub nie istnienie czegokolwiek.

Jeśli nie posiadamy odpowiednich urządzeń i umiejętności potwierdzających istnienie czegoś nie powinniśmy również twierdzić że to nie istnieje, że tego nie ma.
Utrzymywanie że istnieje coś lub zaprzeczanie istnienia tego powołując się przy tym na wiarę jest procesem wstecznictwa w nauce. A powstałe w oparciu o takie dowody, jak przywoływane przez Ciebie pojecie wiary, w istnienie czegoś lub nie powoduje że powstała w taki sposób teza lub opinia oparta o taki dowód jakim jest przywołaną przez ciebie wiara jest gruntu jest fałszywa.
W przywołanym przez siebie pojęciu "grzechu i kary" nie potrzebnie wprowadziłeś uogólnienie.



Użytkownik Aidil edytował ten post 27.10.2011 - 08:47

  • 0



#590

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Katabas, dobrze gadasz. Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią rozsądnie oceniać rzeczywistość.
  • 0



#591

Romek.
  • Postów: 23
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ja nigdy nie wywoływałem i nie zamierzam wywoływać duchów...
mogą być tego ogromne konsekwencje, nie warto ryzykować, bo można sprowadzić na siebie i na innych nieszczęście...
  • 1

#592

tomsonizi00.
  • Postów: 3
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kiedyś czytałam taką książkę co to niby miał być horror,ale to nie był horror.To była historia takiej dziewczyny,która wprowadziła się do domu ze swoją mamą i jej przyjacielem.Ta dziewczyna miała 16 lat.Dom do ,którego się wprowadzili był na wsi.Zwyczajny taki dom,trochę staroświecki.Dziewczyna miała na imię Noa.Gdy pierwszy raz tam weszła,poczuła zapach perfum,bardzo mocny zapach perfum.pozostali tego zapachu nie czuli.Przyjaciel mamy tej dziewczyny czcił zamiast naszego Boga, buddę i czytał książki o duchach.W połowie tej książki urządzili seans przy okrągłym stole, ze świeczkami.Nie jestem pewna czy ten sposób , którego używali jest jednym z tych, których się używa.Teraz opiszę ten sposób.A wyglądało to tak:zgasili wszystkie światła, mieli tylko świeczki,wzięli kartkę, narysowali kółko i postawili w tym kole szklankę, napisali litery od a do z i cyfry od 1 do 10 wokoło tej szklanki. Na kartce napisali 3 słowa:'nie wiem","tak","nie". Nie podano czy te słowa napisali po bokach, czy u góry.Później przyłożyli palce do szklanki i poczuli mrowienie na całym ciele.Wtedy kiedy zadawali pytania szklanka jeździła albo po literach, albo po słowach, albo po cyfrach.

ja nigdy nie wywoływałem i nie zamierzam wywoływać duchów...
mogą być tego ogromne konsekwencje, nie warto ryzykować, bo można sprowadzić na siebie i na innych nieszczęście...





Zgadzam się z tobą.
  • 0

#593

dearwhoever.
  • Postów: 3
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

cokolwiek teoretyk wymysli, praktyk udowodni. (Anton Wilson)

haa, a teraz kazdy wiedzący i nie wierzący zinterpretuje to na wlasny sposob :rotfl:


Ktoś tu napisał, że istnieją tylko złe duchy.. hm skąd ten wniosek ? Bo nie widzę uzasadnienia. Każda osoba może ugrzęznąć po śmierci. Poza tym.. czasami jeśli chata jest nawiedzona to nie ma innego sposobu niż skonfrontować się z istotą, mogą to być osoby, które nie wiedzą, że zmarły albo coś trzyma je przy świecie fizycznym ( niedokończone sprawy etc). Osobom zmarłym łatwiej jest dostrzec ludzi niż 'pomocników', którzy uczestniczą w 'przejściu', dlatego czasem trzeba im trochę pomóc :) Trochę lakoniczna ta wypowiedź, może ktoś zrozumie o czym mówię, a jak nie to można by się zapoznać z książkami Bruce Moen'a.

Na zachętę: http://www.oobe.pl/W...juszaB.Moen.htm [ to tylko wycinek z książki Moen'a, ale nie pamiętam, której części]
W zasadzie trochę to nie pasuje, bo to temat dotyczący wywoływania duchów, a ten tekst jest o ich odsyłaniu, ale może komuś się kiedyś przyda.

Użytkownik dearwhoever edytował ten post 03.12.2011 - 18:50

  • 0

#594

The Truth Is Out There.

    Internetowy Alvaro

  • Postów: 276
  • Tematów: 42
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

moja siostra ma wykładowcę, który zajmuje się sektami, satanizmem, spirytyzmem i opowiadał, że kiedyś przyszedł na taki seans, ale tylko obserwować. Razem z nim przyszła jego koleżanka (jakaś pani profesor) i jego student. Oni nie brali udziału tylko obserwowali. Po kilku dniach od seansu ta pani profesor i student popełnili samobójstwo, a ten wykładowca też chciał się zabić, ale zyskał bardzo dobrą pomoc psychiczną od żony. Powiedział, że już więcej nie pójdzie na coś takiego, a tym bardziej nikomu nie poleca brać w tym udziału.
  • 1



#595

katabas.
  • Postów: 306
  • Tematów: 24
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Jeśli możesz to zdradź, czy to miało miejsce w Polsce, żadnych nazwisk czy coś, ale historia ciekawa.

Co nie zmienia faktu, że popełnienie samobójstwa mogło wynikać z obsesji na tle duchów jakiej dostali ci ludzie po seansie - patrz mój post parę postów wyżej. Ludzie ci mogli obawiać się nadejścia tych rzekomych wg mnie duchów i sfiksować.

Użytkownik katabas edytował ten post 04.12.2011 - 15:29

  • 0

#596

Loco.
  • Postów: 6
  • Tematów: 0
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

Moim zdaniem jak kto chcę albo jak to się mówi każdy zajmuje się swoim tyłkiem i nic więcej do powiedzenia nie mam. Życzę powodzenia dziękuję do widzenia.
  • 0

#597

The Truth Is Out There.

    Internetowy Alvaro

  • Postów: 276
  • Tematów: 42
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@katabas
Tak to miało miejsce w Polsce (ten profesor zajmuje się czymś takim tylko na terenie Polski), opowiadał jeszcze, że był kiedyś na czarnej mszy i mówi, że nie ma miłych wspomnień, nawet do końca nie dał rady wytrzymać i oglądać tego co się tam działo, niestety nie zdradził, co tam robili, bo po pierwsze sam nie chce sobie tego przypominać, a po drugie nie chciał mówić o takich rzeczach studentom
  • 0



#598

craven.
  • Postów: 164
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

@The Truth Is Out There
Ciekawa historia, ale czy możliwe jest jakieś potwierdzenie tego? chociaż imię i nazwisko profesora oraz uniwersytet na którym wykłada, żeby sprawdzić czy taka osoba istnieje. bez urazy, ale każdy może napisać "był sobie profesor..."

Skoro Twoja siostra go zna, to powinna mieć dostęp do takich informacji.
W tematach podobnego pokroju rozmawiałem kiedyś z księdzem egzorcystą, ale on o samym wywoływaniu duchów mówił tylko jako możliwej przyczynie opętania.
  • 0

#599

The Truth Is Out There.

    Internetowy Alvaro

  • Postów: 276
  • Tematów: 42
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

to nie jest uniwersytet, moja siostra zaocznie studiuje na Kolegium Karkonoskim Tutaj ich strona. Jutro się jej zapytam o nazwisko i zedytuje
  • 0



#600

katabas.
  • Postów: 306
  • Tematów: 24
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Radzę, nie podawaj nazwiska. Znając życie, do gościa zaczną napływać dziesiątki maili w stylu "a jak było", itd., może on sobie tego nie życzy. Kto Ci nie wierzy to trudno, jak chce to niech idzie sobie na seans albo do satanistów sam się przekonać.

Użytkownik katabas edytował ten post 11.12.2011 - 00:34

  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 5

0 użytkowników, 5 gości, 0 anonimowych