Zniknięcie policjanta spowodowało poruszenie w całym środowisku ufologicznym Argentyny, a badający ten przypadek czołowy ufolog Quique Mario, który od przeszło 30 lat zajmuje się przeprowadzaniem śledztw w sprawach UFO w rejonie La Pampa, jasno stwierdził, iż mamy tutaj do czynienia z ewidentnie zagadkową sprawą, która powinna znaleźć się w centrum zainteresowania publicznego.

Ufolog Mario uczestniczył w poszukiwaniach policjanta, a po jego odnalezieniu zdołał przeprowadzić z nim rozmowę. Co ciekawe i warte podkreślenia, policjant został odnaleziony w odległości 20 kilometrów od miejsca swego ostatniego pobytu i w ogóle nie był w stanie przypomnieć sobie dlaczego i jak znalazł się w miejscu odnalezienia. Znaleziony został przez ekipę poszukiwawczą około godziny 16.30, leżał w pozycji płodowej w wiejskiej okolicy Quemu Quemu. W czasie oględzin w szpitalu lekarze nie znaleźli jednak na jego ciele żadnych śladów dziwnego pochodzenia. Jak sam mówi, będąc jeszcze w szoku - to mogło się przydarzyć każdemu. W chwili obecnej policjant znajduje się pod obserwacją psychologiczną. Parę dni po swym zniknięciu i odnalezieniu, Sergio Pucheta pokazał prasie i dziennikarzom zaproszonym do domu swe nagranie wideo, dokładnie z rejonu, gdzie zaszło wzięcie. Na nagraniu z początków lutego br. widać dziwne światła unoszące się na niebie. W agencji informacyjnej General Pico policjant szczegółowo opowiedział wszystko, co zapamiętał w czasie „wzięcia”.
PONIŻEJ PRZEDSTAWIAMY TĘ SZOKUJĄCĄ RELACJĘ:
Policjant Sergio Pucheta zniknął podczas wykonywanego przez siebie patrolu 2 marca 2006 roku około 21:20, niedaleko rancza La Barrancosa. Około 16:30 następnego dnia znaleziono go „zdrętwiałego, w pozycji płodowej” ponad 20 km od patrolowanego miejsca, między miastami Trili i Quemu Quemu. Stamtąd ambulansem przewieziony został do Gobernador Centeno Hospital. Niektóre źródła podają, iż ok. godz. 21:00 Pucheta miał jeszcze przez swój telefon prosić o wsparcie, później nie było już z nim żadnego kontaktu. Policjanci, którzy przybyli na miejsce 15 minut później, znaleźli jedynie motor Puchety i kilka należących do niego rzeczy, w tym jego roztrzaskaną na trzy części broń, hełm, pałkę oraz telefon komórkowy.
CO SIĘ WYDARZYŁO?
W dniu zaginięcia Sergio Pucheta jechał policyjnym motocyklem marki Honda. Po jakimś czasie wjechał w dziki obszar, zwany przez miejscowych Las Canas, po czym zauważył czerwone światło, podobne do tego, jakie może dawać samochód. Jednak, gdy się do niego zbliżył, światło zgasło. Zszedł z motocyklu chcąc posłyszeć ewentualnie jakieś dźwięki, a gdy wsiadł z powrotem na motocykl i zakładał hełm, czerwone światło pojawiło się naprzeciwko niego, było bardzo ostre i świeciło prosto w jego twarz. Poczuł, że jest przez nie jakby hipnotyzowany, mógł ruszać tylko rękami, raszta ciała była "sparaliżowana". Następnie światło uniosło się do góry i wywołało u świadka bardzo silny i ostry ból głowy i oczu. W tej chwili policjant odzyskał władzę w nogach i zaczął uciekać w pole, jak najdalej chcąc oddalić się od światła, zapominając o tym, że ma zarówno pistolet jak i walkie-talkie oraz aparat komórkowy. Wszystko to zostawił na miejscu. Pucheta powiedział, iż gdy zaczął uciekać w rejon wiejski czuł za sobą dwie goniące go postaci. Opisywał je jako bardziej lewitujące niż biegnące, były zdecydowanie mniejsze od niego, posiadały duże głowy i bardzo czerwone oczy.
Pucheta powiedział bardzo ciekawą rzecz: miał wrażenie, jakby Obcy testowali jego umysł, jakby stosowali wobec niego jakieś życiowe testy. Na przykład, gdy uciekał od postaci, wbiegł na pole kukurydzy, i zobaczył jak około 10 metrów od niego pojawiła się olbrzymia postać-maszyna, która zaczęła dosłownie żuć czy miętolić kukurydzę, zbliżając się do niego. Poczuł silny strach, zatrzymał się i bezwolnie patrzył na to dziwo. Tajemnicze urządzenie czy postać zbliżało się coraz bardziej do niego, w pewnym momencie usłyszał w w swej głowie komunikat ”albo pójdziesz naprzód albo w tył”. I wtedy postanowił wejść w ten dziwny obiekt (stwór?), strach zniknął, gdy przez niego przeszedł. Zapytany, czy nie było ta jakieś zwierzę, Pucheta odpowiedział, że nie, bowiem było to znacznie większe od niego i wyższe. Jak się przyznał, cały czas był świadom siebie samego i sytuacji, myślał bowiem o swej żonie i dziecku, zdając sobie sprawę z faktu, iż przydarza mu się coś naprawdę dziwnego i nierealnego. W tamtych chwilach dużego stresu, jak opisywał, zaczął sobie przypominać najdawniejsze wspomnienia, nawet te z wczesnego dzieciństwa. Bardzo go to wzruszyło.
Jak mówi, bardzo boi się od tamtego czasu wychodzić nocą z domu. Co więcej, zapamiętał jak te istoty powiedziały mu telepatycznie, że będą dalej szukać samotnie podróżujących oficerów policji. Odnośnie miejsca odnalezienia policjanta, jak stwierdził Pucheta od 8 rano aż do 4 popołudniu siedział i czekał, aż ktoś go odnajdzie, w miejscu jak to sam określił, do którego nikt nie zagląda. Na pytanie dlaczego nie uciekł z miejsca spotkania z dziwnym światłem i postaciami Pucheta odpowiedział, iż jego nogi były sparaliżowane. Policjant nie był w stanie wytłumaczyć, czy istoty gdzieś go zabrały, aczkolwiek jak przez mgłę pamięta, iż część odległości jaką przebył, pokonał unosząc się w powietrzu. Pamiętał jak przelatywał nad stadem byków, ale ono nie zwróciło na niego uwagi, tak jakby zwierzęta były nieświadome jego obecności. Sergio Pucheta powiedział w czasie spotkania, iż jego przypadek jest jednym z wielu dziwnych wydarzeń, które miały miejce w tej okolicy. Jak zauważył, on i jego partner, wielokrotnie widzieli tutaj dziwne czerwone światła, co więcej, jedno z nich ścigali nawet na autostradzie w czasie deszczu. Dwa tygodnie od wydarzeń z Puchetą jeden z policjantów zauważył z kolei na swym patrolu czerwone światło na środku drogi. Pomyślał, iż ma do czynienia z samochodem i włączył długie światła, celem zasygnalizowania, aby ten ruszył. Lecz światło nie reagowało. Gdy zaczął je wyprzedzać światło zmieniło pozycję i wzbiło się do góry. Quique Mario, ufolog z ok. 30 letnim stażem stwierdził, iż "odnaleziony policjant był w stanie głębokiego szoku emocjonalnego.”
BADANIA PRZYPADKU TRWAJĄ
Przypadek Puchety jest nadal badany, gromadzona zostaje dokumentacja sprawy oraz wyniki oględzin psychologicznych. Na pewno przeżycia te wryły się w pamięć tego policjanta, a nam przypominają o fakcie ciągłego dokonywania wzięć ludzi przez Obcych. Do końca jednak w tym przypadku nie wiemy, czy Pucheta został wzięty na pokład UFO i czy dokonano na nim jakichś badań lub eksperymentów.
______________________________________________________
Tłumaczenie i opracowanie: Serwis NPN
______________________________________________________