Napisano 01.02.2007 - 18:13
Napisano 02.02.2007 - 16:30
Napisano 02.02.2007 - 17:16
Ciekawe,a jak wskrzesić ciało??Wskrzesić ciało. Nie taki problem. Tylko najgorsze to uruchomić mózg. Niedługo po zgonie ulega degradacji (jak RAM w kompie po odłączeniu zasilania) i już nie może działać. A nawet jeśliby się udało go "odpalić" na nowo to pytanie czy świadomość tego mózgu byłaby tą samą co przed śmiercią. Mogłoby się tak zdarzyć że ten mózg byłby zupełnie nowym człowiekiem.
Napisano 02.02.2007 - 17:39
Ciekawe,a jak wskrzesić ciało??
Napisano 02.02.2007 - 20:40
Tylko mi chodziło o to, że np. mózg żyje a jest zatrzymanie akcji serca i jesteś gdzieś na odludziu i chcesz gościa orzywić bez rzadnych rozruszników serca kroplówek itp.Jeśli umarło nie tak dawno (nie muwie tu o 2 minutach bez przesady) to wrzucasz rozrusznik serca podłaczasz kropluwke, krew płynie sercfe bije organy działają i masz roślinke. Tylko pytanie po co.
Napisano 02.02.2007 - 22:34
Tylko mi chodziło o to, że np. mózg żyje a jest zatrzymanie akcji serca i jesteś gdzieś na odludziu i chcesz gościa orzywić bez rzadnych rozruszników serca kroplówek itp.
Napisano 03.02.2007 - 09:38
Napisano 03.02.2007 - 12:12
i wy dyskutujecie o używaniu mózgu? z tyloma błędami ortograficznymi? to w takim razie czego należałoby używać by ich nie popełniać? bo aby korzystać ze słownika, to użycie mózgu również jest niezbędne
Napisano 03.02.2007 - 13:46
Napisano 03.02.2007 - 18:33
Nekromancja (gr. νεκρομαντεία nekromantía) to forma praktyk magicznych, w której czarujący – nekromanta – przyzywa duchy zmarłych w celu poznania przyszłości. Słowo nekromancja pochodzi od greckiego νεκρός nekrós – martwy. Jednakże, od średniowiecza zwyczajowo łączy się nekromancję z Magią Ziemi oraz przyzywaniem demonów (zobacz też: demonologia). Obrzędy nekromantyczne często nazywa się eksperymentami.
W fantasy, nekromancją nazywa się ożywianie zmarłych i zamienianie ich w tzw. nieumarłych, służących ożywiającemu. Fikcyjni nekromancji zwykle dążą do zostania liszem — jednym z potężniejszych nieumarłych.
Napisano 07.02.2007 - 11:58
Napisano 07.02.2007 - 12:30
Napisano 07.02.2007 - 19:19
Jeśli jego mózg był tak otumaniony, że sterował tylko funkcjami życiowymi, nie był w stanie myśleć to jak odbierał polecenia szamana??Szamani VooDoo nie ożywiali zmarłych. Najpierw usypiali człowieka trucizną. Taki człowiek wyglądał jak martwy. Rodzina urządzała mu pogrzeb. Szaman przychodził, rozkopywał grób i podawał temu otrutemu wcześniej kolesiowi odtrudkę zwaną ogórkiem zombii. Delikwent wybudzał się z wcześniejszego pół-martwego stanu. Tylko że ogórek zombii nie wybudzał go do końca w skutek czego koleś był jak maszyna, mózg był tak otumaniony, że sterował tylko funkcjami życiowymi, nie był w stanie myśleć, był całkowicie podatny na sugestie szamana. Szamani takich zombii wykorzystywali do pracy na swoich terenach uprawnych najczęściej.
Napisano 08.02.2007 - 08:54
0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych