Moim zdaniem to teraz nasza cywilizacja zwolniła tempo i to przez to
Sceptyczne podejscie. Dawniej wierzono we wszystko... w Egipcie przeciez wierzyli w Boga słonca, wody itp... w Europie ludzie wierzyli w duchy, wiedzieli ze są i w to wierzyli... dla nich nie było zeczy "niewykonalnych" nie mówili ze coś jest nie mozliwe. Przeciez nikt w prehistorii nie uslyszal od kogos ze "My to bedziemy latac jak pterodaktyle!" a ktos na to mu odpowiedzial "Aaa mówisz takie science fiction". Przeciez nie mozna mowic ze wszystko jest nie mozliwe.. Ludzie przewyzszyli nauke nad marzenia. Ktos marzył o tym by wzbic sie w powietrze i w koncu mu sie to udalo, nie mówił ze jest to nie mozliwe, poprostu silnie w to wierzyl i w koncu mu sie udalo. Takie gadanie ze Ufo nie ma, duchow nie ma, nie da sie czegos tam to do niczego nie prowadzi... a co bedzie za jakies miliony lat? Kiedy to ludzie juz beda mieli statki kosmiczne typu UFO? beda smigac jak kursor na ekranie monitora z niezwykła precyzją? i co? nie mozliwe? a jednak... . Sceptyczne podejscie do zycia tamuje wszelakie mozliwosci. Moze faktycznie na naszej ziemi zyła juz nie jedna cywilizacja.. naukowcy to tylko mysla nad pierdolami.. skad niby wiedza ze jakis kamien ma iles tam milionow lat? po czym niby to wiedza? bo mikroskop im powiedzial? ziemia moze miec o wiele wiecej lat niz mówią to naukowcy. Oni to traktuja jako prace.. bez szlachetnych pobudek w tych czasach. Einstein robil wszystko dla ludzkosci... tak jak ten naukowiec (niemiecki chyba, nie pamietam nazwiska) co go zabili bo chcial energie darmowa zrobic. Ludzie tak na prawde cofają sie do tyłu zamiast isc dalej. Co ostatnio nowego wymyslili? Model samochodu? szybszy komputer? długopis który dłuzej pisze? telewizor plazmowy? i na co to? czy to cos zmienia na tym swiecie? bardziej moze modernizuje ale zbyt wielkich zmian nie widze. Ja wczoraj odkrylem na wsi jak pojechalem ze za stodoła były zakopane pociski niemieckie z dział... prababcia mi powiedziala ze tam staly dziala i potem jak juz je wzieli to zostawili pociski. Historia jest wszedzie.
Te odkrycia są niezłe. Nieprawdopodobne ale mozliwe. Jestem ciekawy jak to wszystko wyglądało kiedys. Jak wygladały rosliny w czasach prehistorii itp. niesamowite to musialo byc. Sam fakt ze po ziemi stąpały kilku tonowe giganty jest fascynujący. I co? ktos mi powie ze to SF? Dinozaury? phi.. a jednak istnialy. Wielkie potwory, Na lądzie, w powietrzu i w wodzie. Ja jestem ciekawy ile jest ukrytych artefaktów w morzach. Przeciez oceany nie które lądy przykryły, tam musi byc tego wiele. Co by to było za odkrycie gdyby odkryli gdzies głęboko pod wodą sarkofag ze sprzetem elektornicznym nigdy dotąd nie widzianym

to by było dopiero cos. Tyle jeszcze do odkrycia przed ludzimi ale sceptyzm wszystko wyklucza. Wogole sceptycy nie widza zjawisk paranormalnych, ci co jednak w to wierzą są uznawani za świrów.
Moze jednak ludzie odkryją wszystko albo prawie wszystko co nam zostawili pradawni "ludzie"