Napisano
09.12.2009 - 23:52
Witam wszystkich, jest to mój pierwszy post na tym forum i sorry, że odkopuje ten temat, ale widze że część osób które tak bardzo chcą jechać do elektrowni jest niepełnoletnia. Wg mnie i moich przemyśleń na temat kilku filmów dokumentalnych i materiałów dostępnych w necie wiem, że cała skażona strefa nie jest tak bardzo bezpieczna mimo zapewnień wszystkich. Nie chce tu robić burzy o to, że mam takie poglądy i nie jestem kolejnym z tych "co myśla że tam jest zło i jak wejdziesz to umrzesz od razu". Tak naprawde sam chcę tam pojechać. Wracając do tego co mnie niepokoi we wspomnianej strefie to min. gdy oglądałem "bitwę o czarnobyl" fotograf który był powołany przez rząd ZSRR do zdawania raportu ze strefy mówił o tym jak szybko ludzie nawet nie stykający się bezpośrednio z głównymi źrudłami promieniowania umierali, górnik który kopał owy kanał pod reaktorem nr 4 mówił o koledze który połknoł ziarnko piasku i w niedługim czasie zmarł. Wydaje mi się, że szczególnie do tej sprawy górnika będą zarzuty w stylu "przecież to było 20 lat temu i już jest bezpiecznie", więc znów odnosząc się do owego filmu, generał, dowodzący całą akcją zmniejszania skutków awarii mówił o połowicznym rozpadzie pierwiastków który jeśli dobrze pamiętam był podawany w setkach lat. Odnośnie jodu, jestem troche za młody żeby wiedzieć wszystko z pierwszej ręki, ale w swoim czasie popytałem ludzi bardziej i mniej dysponujących wiedzą o tym temacie i dowiedziałem się, że ten jód miał osłabić chorobe popromienną i zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowań na raka tarczycy i innych narządów, a nie tak jak tu było wspomniane "być wspaniałym lekarstwem na promieniowanie". To tyle odemnie. Pozdrawiam Nitro.