21 lat minęło, a zdania na temat Czarnobyla są nadal podzielone. Trochę się tą sprawą interesowałem, w końcu jestem rocznikiem czarnobylskim
Słyszałem, często skrajnie różne zdania na ten temat. Jedni mówią, że cała afera z międzynarodową katastrofą to bzdura, że tak naprawdę promieniowanie, które poszło w świat, nie było większe od średniego promieniowania na co dzień i że skażone zostało tylko te kilkanaście/dziesiąt kilometrów wokół elektrowni. Inni jeszcze dzisiaj twierdzą, że coś ich tametgo dnia zabolało w kolanie i to własnie przez Czarnobyl. Jedni twierdzą, że zdjęcia z małymi dziećmi to manipulacja i granie na uczuciach ludzi. Podobno w okresie po wybuchu, zanotowano więcej takich przypadków - mutacji i itp, bo po prostu zaczęto się tym interesować, nikt wcześniej nie prowadził statystyk.
Za mniejszymi skutkami, niż to się ogólnie sądzi, opowiada się Komitet Naukowy ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego (UNSCEAR). W internecie dostępne są ich raporty dot. Czarnobylskiej katastrofy. Ogólnie, to światowe media tak zdemonizowały całą katastrofę. Wiem, że panuje tutaj ogólna niechęć do naukowców

, ale jednak niektórzy chyba jednak wiedzą co mówią, zresztą kierują siębadaniami, faktami, a zwykli ludzie oraz media często kierują się uczuciami, obrazami. Katastrofa działa na wyobraźnię, co widać w popkulturze. Filmy, gry, książki, a propo S.T.A.L.K.E.R - świetna gra

z klimatem, ale to tylko gra.
No i nie można zapomnieć, że władze ZSRR zachowały się wtedy haniebnie, nie informując o katastrofie. Zresztą u nich to też były jakieś machloje między poszczególnymi szczeblami, tamci z góry też nie od razu o wszystkim wiedzieli, bo każdy przed każdym utajniał i blokowali przepływ informacji.
Podam kilka ciekawych linków związanych z Czarnobylem:
1) W 20-tą rocznicę awarii Czarnobylskiej elektrowni jądrowej2)
www.eksel.user.icpnet.pl3) Rozmowa z prof. Zbigniewem Jaworowskim, wybitnym specjalistą w dziedzinie skażeń promieniotwórczych:
Zabójczy mit Czarnobyla4) artykuł z Polityki:
Psychokatastrofa5) strona UNSCEAR i raporty w pdf -
unscear.org6) a
tu pewna dyskusja o nadajnikach dużej mocy i jest wzmianka o oku moskwy i jej podobnych.
Dodam tylko, że na chwilę obecną jestem jak najbardziej za elektrownią atomową w Polsce. Tylko taką, która korzystała by z zachodnich technologii. Reaktor w Czarnobylu był zupełnie innej budowy niż te np. we Francji.
Co do katastrof, to zdarzały się również na zachodzie (w USA), ale nigdy na taką skalę. Naprawdę, na dzisiaj elek. atomowa jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem. W Polsce zaczyna brakować energii elek. Budowa jest droga, ale jest to bardzo wydajne źródło energii i nie wliczając, jednego dużego minusa - składowania odpadów - jest bardzo ekologiczne. Elektrownie wodne (na rzekach), czy pływowe też są bardzo drogie a niszczą całe ekosystemy, wiatrowe są mało wydajne i nie wszędzie opłaca się je stawiać, to samo słoneczne. Po Czarnobylu, energetyce atomowej dostało się, niesłusznie ostro po łapach, zaniechano inwestycji, tak jak u nas ostatecznie padł pomysł wybudowania elektrowni
(ale może i dobrze, bo wtedy użyta technologia mogła być nieciekawa

), pozostałością po tym projekcie jest elektrownia wodna w Żarnowcu.