To nie Kolumb odkrył Amerykę!
Od dziś powinniśmy zmienić wszystkie podręczniki do historii! Okazuje się, że to wcale nie Kolumb jest odkrywcą Ameryki. Jako pierwsi dotarli do brzegów nowego kontynentu wikingowie, i to 500 lat wcześniej! Są na to niezbite dowody.

Naukowcy od dawna spierali się, czy odkrycie Ameryki Północnej należy przypisać Krzysztofowi Kolumbowi, wikingom czy może nawet Chińczykom. Ale kilka dni temu mapa, dzięki której dotąd uznawano chińskich żeglarzy za odkrywców Ameryki, została ostatecznie uznana za fałszywą i przestała być dowodem w tej sprawie. Na korzyść wikingów przemawiają natomiast archeologiczne odkrycia z Anse-aux-Meadows na Nowej Funlandii (północno-wschodnie wybrzeża Ameryki). Znaleziono tam pozostałości osady wikingów założonej ok. 1000 r., to znaczy aż 492 lat przed wyprawą Kolumba! Archeolodzy wykopali całą osadę - osiem budynków, w których znajdowała się kuźnia i miejsce do obróbki metali, a także tartak wspierający małą stocznię. Narzędzia krawieckie i dziewiarskie znalezione na miejscu oznaczają, iż w osadzie były też kobiety.
Pierwsze spotkanie wikingów z mieszkańcami Ameryki było bardzo krwawe: od razu po przybyciu najeźdźcy zabili ośmiu miejscowych, śpiących pod skórzanymi łodziami - to spowodowało gwałtowny atak reszty tubylców. Później wzajemne kontakty trochę się uspokoiły, ale nie na długo. Wikingowie zrozumieli, że nie da się żyć w ciągłym zagrożeniu, i zdecydowali się wrócić na Grenlandię. Nie była to jednak ucieczka - udało im się zabrać prawie cały dobytek. Archeolodzy znaleźli w Anse-aux-Meadows jedynie 99 połamanych żelaznych gwoździ i jeden cały, szpilkę z brązu, wrzeciono, szklany paciorek, kamień ścierny i kilka wyrzeźbionych kawałków drewna i druty do dziergania. Te zapomniane drobiazgi jednoznacznie przyznają wikingom pierwszeństwo w odkryciu Ameryki. Na pewno trudno będzie się odzwyczaić od nazywania odkrywcą Ameryki Krzysztofa Kolumba.
Źródło: Nowy Dzień