No to nie widze problemu. Trzeba zakupic trutke na szczury, nafaszerowac tym "małpie" przysmaki, i zostawic na podlodze, a matce wcisnac kit, ze zauwazyles w mieszkaniu szczura i dla niego przygotowales ten "poczęstunek". Bo juz jasno jest stwierdzone, ze to cos jest materialne, wiec jesli nawet tylko (hipotetycznie) materializuje sie na pewnien czas w Twoim mieszkaniu, to jak sie trutki na szczury nażre to padnie w tym czy innym wymiarze. Wiec efekt koncowy (spokoj dla rodziny) osiagniesz. Sposob prosty, tani, skuteczny, i nawet matka Cie wariatem nie nazwie (no bo sama sie "szczura" bedzie chciala pozbyc bez zbednych pytan). Wiec co, idziesz jutro do sklepu po trutke?Ale prosze, jeśli komuś tak zalerzy wezme aparat od kumpla (sam to widział i chętnie mi pomoże) i zrobie kilka fotek. Nie wiem co na nich wyjdzie ani czy was to usatysfakcjjonuje, prawde mówiąc mam to gdzieś. Obchodzi mnie jedynie bezpieczeństwo włąsnej rodziny i znajomych, nie mam kasy żeby się wyprowadzić gdziekolwiek, poza tym nie będe zmieniał adresu dla kilku stworów.
Wszyscy naskakują na mnie bno użyłem słowa "małpa", dobrze, niech to będzie i dzieńcioł. Chce się tego pozbyć i mieć święty spokój. Jeśli komuś się to nie podoba niech milczy i swoim jadem raczy się w samotności a mnie pozwoli działąć.