Wiesz co? Może zamiast mówić, że człowiek o odmiennej orientacji seksualnej jest zdegenerowany pomyśl najpierw tak o sobie! Mówisz ,,my" czyli kto? Reprezentujesz jakąś organizację, ćzy grupę?.
Wyjaśnij mi proszę co to ma do rzeczy? Piszę w pewnym sensie w imieniu wielu ludzi myślących tak jak ja, o co Ci chodzi, czemu mam się nad tym zastanawiać? Nie pozwalasz mi pisać, myśleć w ten sposób czy co? A poza tym nie odniosłeś się do tego, co napisałem o naszym, czy jak wolisz moim stosunku do homoseksualistów.
Należysz do grupy ludzi, którzy chowając głowę pod kołdrę mówią wszystkim, że problemu nie ma. A problem polega na tym, że ci ludzie (homoseksualni) chcą prawa dziedziczenia skoro razem wnoszą majątek do wspólnego gospodarstwa, chcą informacji o partnerze jeśli np zachoruje i znajduje się w szpitalu.
Powtarzasz bzdurne argumenty. Dziedziczenie po partnerze to kwestia kartki papieru i odrobiny tuszu. Każdy może zapisać w testamencie swój majątek komukolwiek, to wyłącznie jego sprawa. A co do odwiedzin w szpitalu, to wiedz, ze np. dwie starsze samotne wdowy, które łączy wieloletnia przyjaźń i jedna z nich trafi do szpitala, też nie mogą się odwiedzać. Gdyby mój kolega trafił do szpitala, ja też nie mógłbym go odwiedzać. Problem ten nie dotyczy jedynie homoseksualistów, a nikt poza nimi tej kwestii nie podnosi. W każdym razie tu wystarczy zmienić przepisy dotyczące wszystkich, a nie tworzyć nowe rozwiązania prawne dla homoseksualistów. A zresztą to jest problem w zasadzie teoretyczny, bo w zdecydowanej większości przypadków lekarze nie robią problemów przy odwiedzinach.
A ja nie chowam głowy pod kołdrę, a jedynie żądam zaprzestania bicia piany nad nieistotnymi kwestiami i mnożenia absurdalnych problemów, z jakimi każdy człowiek radzi sobie bez problemu. Każdy, prócz jak widać homoseksualistów.
Mówię ci, że nikt nie zrobił tyle dla homoseksualistów w ostatnich latach ile dokonali Kaczyński, Giertych, Wierzejski i im podobni. Homoseksualiści chcieli, aby było o nich głośno i ci panowie o to zadbali(świadomie, bądź nie)
Niestety masz rację, ale co to w ogóle ma do rzeczy? A zresztą problem dotyczy LPRu, Kaczyńskich w niewielkim stopniu.
pierwsze słyszę, że jestem homofobem, ale ta karkołomna teza nie trzyma się kupy, bo za chwilę sam jej zaprzeczasz.
Po raz kolejny w dyskusji internetowej przekonuje się, że za każdym razem gdy człowiek posługuje się ironią, powinien to wyraźnie zaznaczyć. To była ironia przyjacielu...
Ale nie tylko. Próbuję CI uświadomić, że dzisiaj to ja jestem "wrogiem rewolucji" i homofobem. A jutro kryteria bycia homofobem mogą ulec zmianie i Ty również się zakwalifikujesz. Rewolucja pożera własne dzieci, przemyśl to.
O czym piszesz, jeśli sam twierdzisz, że na twoje uzasadnienie nie ma dowodów. Co chcesz przez to udowodnić? To co mówisz miało miejsce ze 30 lat temu i dzisiejsi seksualodzy wstydzą się publicznie, że próbowali homoseksualizm ,,leczyć".
Toczysz jakiś konflikt z rzeczywistością czy co? Dobra, być może wyraźnie tego nie zaznaczyłem, mowa o czasie teraźniejszym. Te kliniki działają TERAZ, dzisiaj. I wciąż powstają nowe. Stowarzyszenia byłych homoseksualistów prowadzą działalność dzisiaj! Zakodowałeś sobie jakaś wersję zdarzeń i nie przyjmujesz faktów do wiadomości. Niektórzy lekarze twierdzą, że homo nie da się wyleczyć, a inni leczą chętnych i to z sukcesem. Twoja nieakceptowanie tego faktu niczego w tej kwestii nie zmieni.
O czym ty człowieku piszesz?!! Kogo nienawidzę?!! Gdzie tak napisałem?!! Twierdzisz, że Szekspir nie istniał????
Jeżeli masz problemy ze zrozumieniem tego co piszę, czytaj na spokojnie. Nie ja twierdzę, że Szekspir nie istniał, a angielscy badacze literatury. Twierdzą, że BYĆ MOŻE pod tym pseudonimem ukrywała się grupa różnych autorów, a być może się mylą.
Co do nienawiści, to przecież to chyba jasne, odniosłem sie przecież do Twoich własnych słów. Już nie pamiętasz? Uważam, że być może nienawidzisz ks. Jankowskiego za jego poglądy, ale to nie powód, żeby insynuować mu na podstawie nieudowodnionych zarzutów (zresztą chyba tylko medialnych) zbrodni, jaką jest molestowanie.
A jeśli, jak napisałeś, że czyjaś seksualność wchodzi ci na głowę, to chyba naprawdę masz jakiś problem. Mnie niczyja seksualnośc nie wchodzi na głowę i może stąd różnica zdań?
Rozejrzyj się w okół siebie? Czymże jest ta ostentacja homoseksualistów, ich parady itp. jak nie wchodzeniem na głowę z własną seksualnością. Kilka dni temu czytałem komentarz dziewczyny pracującej w Holandii, która narzekała, ze pracuje z homosiem, który bezustannie i ze szczegółami opowiada współpracownikom o swoim życiu intymnym. To nie jest wchodzenie na głowę innym ludziom?
Ale tez przyjrzyj sie temu z innej perspektywy. Oni wszystko postrzegają przez pryzmat swojej seksualności. Muszą mieć własne olimpiady i zawody sportowe, bo nie mogą przecież grać z heteroseksualistami. Często zamykają się we własnym towarzystwie, bo hetero im przeszkadzają (jakaś lewicująca socjolog opisała to nawet w pracy doktorskiej). Muszą mieć imprezy, wycieczki, hotele itp. tylko dla homo... Ech, takie przykłady można mnożyć w nieskończoność.
Słuchaj, ostatnio czytałem, że oni mają własne serwisy internetowe o grach komputerowych, które nie różnią się niczym innym od innych serwisów, poza tym, że są dla homo. Maja własne klany w grach sieciowych, bo przecież nie mogą grać z heterykami.
To postrzeganie wszystkiego przez pryzmat własnej seksualności, połączone z jej nieustannym eksponowaniem jest tym, co przede wszystkim różni nas od nich.
Podałem przykłady osób publicznych, tylko dlatego, że nie dość, że ukrywają swój homoseksualizm, to publicznie próbują przyłączyć sie do chóru tych, którzy homoseksualistom uprzykrzają życie i nie pozwalają na publiczne domaganie się swoich praw w sposób zagwarantowany w Konstytucji RP. Nie cierpię kołtunów i cyników, którzy zamiast przynajmniej siedzieć cicho(wiedząc jakiej sa orientacji) plotą wiecznie o wartościach chrześcijańskich, rodzinie, JP II itp
Właśnie tu się różnimy! Ty odbierasz im prawo do prywatności, nawet tego nie dostrzegasz, ale gwałcisz ich wolność. Dlaczego mają informować świat o swoim życia seksualnym, jakie by ono nie było! To Ty żądasz od nich publicznych deklaracji w tym temacie, a może oni sobie tego nie życzą? Nawet gdyby byli autentycznie homo.
Piszesz o cynizmie, a nie przyszło Ci do głowy, że są ludzie którzy nie mają zamiaru obnosić się ze swoja orientacją?
A co do zagwarantowanych w konstytucji praw.... to bardzo Cę proszę wskaż artykuł ustawy zasadniczej mówiący o tym, ze homo mają zakładać rodziny, adoptować dzieci, czy mieć specjalne przywileje. Gwarantuje, że jak przeczytasz znajdziesz tam coś raczej odwrotnego.
Otóż projekcją nazywamy przypisywanie innym ludziom własnych cech, zachowań lub poglądów, przeważnie tych złych, negatywanych i jest to jeden z mechanizmów obronnych.
O ile potrafię czytać to właśnie coś takiego napisałem. I Ty właśnie to robisz, wpierw zarzucasz nam, że wchodzimy z buciorami w czyjeś życie intymne, a potem sam żądasz, aby ludzie koniecznie ujawniali swoją orientację. W ten sposób to Ty wchodzisz z buciorami w ich życie intymne, Ty a nie ja. To wyczerpuje chyba definicję projekcji jaką podałeś.
Ta wypowiedż dyskwalifikuje cię jako człowieka inteligentnego.
Rozdajesz jakieś atesty czy co? Akurat jedynie zastosowałem elementarne zasady logicznego rozumowania, więc zastanów sie co piszesz.
Nie wiem ilu jest chorych psychicznie, czasami z nimi się stykam, tylko problem w tym, że homoseksualizm to nie choroba dla wszystkich powtarzam wszystkich psychiatrów już ze 30 lat, a dla ciebie to nadal problem. Ile razy trzeba to powtarzać?
Piszesz, że nie ma prawa uważać się za człowieka inteligentnego, a sam nie potrafisz logicznie argumentować i najwyraźniej w ogóle nie czytasz tego co piszę.
Napisałeś, że nie jest choroba zjawisko, z którym ktoś jest szczęśliwy. To jest absurd, czy Ty tego nie rozumiesz? Oglądałem program o kobiecie, która miała zarobaczone rany na skórze! Była ewidentnie chora, ale ona kochała te robaki, nadawała im imiona. Była szczęśliwa ze swoją chorobą. Czy to oznacza, że nie była chora? To jest argument tak absurdalny, że aż głowa boli.
Kolego nie kłam w żywe oczy. Nie dla wszytskich psychiatrów homoseksualizm nie jest chorobą. Nie podpisują sie pod tym nawet niektórzy czołowi badacze, którzy odpowiadają za przeforsowanie wiadomej decyzji w Amerykańskim Stowarzyszeniu Psychiatrycznym, ale w świetle późniejszych badań zmienili swoje stanowisko (i stracili prace). Przecież OBECNIE działają psychiatrzy leczący homosiów. Albo świadomie kłamiesz, albo naprawdę wierzysz w swoje dogmaty. Mam nadzieje, że kłamiesz.
Chłopie zaiste nie wiesz o czym piszesz. Przeczytaj kilka postów wcześniej co napisałem o pedofilii, bo porównywanie zoofilii, pedofilii do homoseksualismu
Insi, ja już nie mam żadnych wątpliwości. Ty NAPRAWDĘ nie czytasz tego co piszę!
BŁAGAM!! WSKAŻ JEDNO MIEJSCE, W KTÓRYM PORÓWNUJE HOMOSEKSUALIZM DO PEDOFILII!
Albo nie czytasz co piszę, albo nie rozumiesz. Masz umysł aż tak zaślepiony czy co?
Przecież pisze, że homoseksualizm to nie pedofilia. Ale niebezpiecznie wiele organizacji homoseksualistów WSPIERA pedofilów. CZY TY NAPRAWDĘ NIE WIDZISZ RÓŻNICY MIĘDZY WSPIERANIEM JEDNYCH I DRUGICH SIEBIE NAWZAJEM, A ZRÓWNYWANIEM TYCH ZJAWISK ZE SOBĄ?
Zastanawiam się, czy ta dyskusja ma sens. Bo Ty chyba nie zamierzasz odnosić sie do tego co piszę, ale do tego co wydaje Ci się, że napisałem, czy tez chcesz, żebym napisał. To jest co najmniej dziwne. Mogę oczywiście ze sto razy napisać, że wiem, że homoseksualizm to nie pedofilia, ale co z tego skoro i tak zaraz wyskoczysz ze swoim oskarżaniem o zrównywanie tych zjawisk.