Skuteczność jasnowidzów jest cienka ogólnie, tak to jest ze statystyką. Będzie 2 genialnych jasnowidzów, ale będzie też 4 fatalnych i już w statystyce wychodzi, że jasnowidze na wiele się nie zdają tjaaa.
Raport policji stwierdzał, że każdy jasnowidz pracujący dla policji jest bezużyteczny z Jackowskim włącznie. Jackowski się bardzo na ten raport oburzył, nawet zapowiadał podanie autora raportu do sądu, ale na zapowiedziach się skończyło.
Oczywiście można to tłumaczyć tym, że raport jest nierzetelny. Policja nie wierzy w jasnowidzenie, bo nie jest to udowodnione naukowo i celowo chciała skompromitować Jackowskiego. Można tak pomyśleć, ale nie wiem czy to prawda. Bo przed publikacją tego krytycznego raportu Jackowski był zapraszany na wykład do uczelni, na wydział kryminalistyki (czy coś w tym stylu). Myślę, że gdyby Jackowski naprawdę był skuteczny, to komenda główna policji nie rzucałaby mu kłód pod nogi, tym bardziej że często rodziny osób poszukiwanych bardzo się dopraszają na policji o współpracę z jasnowidzem. Ale na razie zostawmy tą kwestię
Proponuję się zastanowić jakie mamy DOWODY, że Jackowski jest skuteczny i w większości przypadków udziela właściwych wskazówek ?
Moim zdaniem rzetelnych dowodów NIE MA ŻADNYCH !!! Dowodem powinny być szczegółowo opracowane raporty. W oparciu o zeznania policjantow trzeba ustalić jakie informacje o śledztwie miał Jackowski, jaką podał wizję i w jakim stopniu się ona sprawdziła. Mamy tylko podziękowania z policji, a to za mało. Podobno jest ich 500-600, ale publicznie znanych jest tylko kilka, no może kilkanaście. W dodatku niektóre nie mają nawet odpowiedniej sygnatury, czyli nie były rejestrowane w policji jako oficjalne pisma.
Czemu podziękowania z policji to nie muszą być dowodem na jasnowidzenie ?
Pan Jackowski mógł znać przebieg śledztwa, mógł słyszeć rozmowy policjantów, rodzina zaginionej osoby mogła mu podpowiadać swoje przypuszczenia.
Więc pan Jackowski mógł po prostu odgadnąć własciwie jedną z zakładanych wersji zdarzeń, a potem poprosić w komisariacie o potwierdzenie tego, że prawidłowo rozwiązał sprawę.
W żadnym z tych podziękowań nie ma napisane np. tak :
"Pan Jackowski dostał na komisariacie zdjęcie osoby zaginionej. Nie kontaktował się z rodziną. Nie podawaliśmy mu żadnych informacji na temat śledztwa. Dysponował tylko zdjęciem. Tylko na tej wątłej podstawie wskazal na mapie dokładne miejsce gdzie znajdują się zwłoki, w jaki sposób doszło do morderstwa. Podał także opis mordercy, miejscowość i ulicę, na której się ukrywa. W toku sledztwa okazało sie, że całość wizji pana Jackowskiego była trafna. Odnaleźliśmy zwłoki we wskazanym miejscu, odnależliśmy przestępcę pod wskazanym adresem, a podawany przez niego opis zbrodni i sekcja zwłok potwierdziły opis zbrodni podawany przez pana Jackowskiego".
Gdyby pan Jackowski miał kilka tak sformułowanych podziękowań - to wtedy najwięksi sceptycy mogliby to sprawdzić u źródła i musieliby uznać, że jasnowidzenie ISTNIEJE !
Takich podziękowań jednak nie ma i nie mamy żadnej pewności czy sukcesy pana Jackowskiego opierają się tylko na jasnowidzeniu czy też pan Jackowski bazuje na wiedzy operacyjnej policji bądź informacjach uzyskanych od rodziny. W tym drugim przypadku nie ma nic dziwnego, że czasem udaje mu się trafić. I tak naprawdę nie wiemy jak często. Czy w 50%, a może tylko kilkanaście razy na kilkaset ? Prawda jest taka że NIE WIEMY NIC.
Czy nie jest to dziwne, że tak duża organizacja jak Nautilus i tak zaprzyjaźniona z panem Jackowskim nie przygotowała jakiegoś raportu w tej sprawie. Mogliby się wziąć ze 3-4 przypadki i zebrać materiał na książkę. Dopiero dziennikarskie śledztwo w tej sprawie ujawniłoby czy Jackowski dysponował tylko zdjęciem czy miał jakąś dodatkową wiedzę ? Czy trafił w "10" czy może tylko częściowo ?
Czy pan Jackowski jest mistrzem autokreacji ?
Być może tak. Nikt nie opisał szczegółowo udanych przypadków współpracy Jackowskiego z policją, a jednak wszyscy piszą, że Jackowski jest najlepszym jasnowidzem. Moim zdaniem dlatego, że Jackowski świadomie walczy o swój wizerunek. Zbiera te lakoniczne podziękowania i przy okazji każdego wywiadu się na nie powołuje. Oczywiście zbiera tylko dowody swoich sukcesów a nie porażek. Mówi o swoim wielkim sukcesie w Japonii, ale wiemy to tylko z jego ust, a nie np. z tłumaczenia artykułu z japonskiej prasy.
Wizja o usunięciu Leppera z rządu ma być jednym z dowodów na jego umiejętności, chociaż większość ludzi domyślała się, że Lepper nie wytrwa w rządzie do końca kadencji, a sam Jackowski pomylił się co do terminu tego odejścia.
Warto też wspomnieć wizję dotyczącą UFO w Zdanach i Dąbrowie. Klasztor, który mają ludzie szukać nie istnieje, a Rafal Nowicki wyjaśnił, że to zwykły budynek a UFO na tym zdjęciu to balony sfotografowane i wysłane dla zartu do Fundacji. No ale o tym, że Jackowski się pomylił nikt nie napisał !
Żeby uprzedzić ewentualne ataki. Wcale nie twierdzę, że Jackowski to oszust. Wcale nie twierdzę, że nie jest jasnowidzem. Może jest... Chciałbym, żeby kiedyś jasnowidzenie zostało udowodnione !
Twierdzę natomiast, że NIKT NIE UDOWODNIŁ tego, że Jackowski jest skutecznym jasnowidzem. Nikt nie udowodnił, że jego skuteczność wynosi 50%, 60% lub 80% (bo słyszałem o różnych szacunkach). O skutecznosci Jackowskiego wiemy tylko tyle ile sam nam powie. Więc tak naprawdę nie wiemy czy przypadkiem to policja nie ma racji. To w końcu ona jako JEDYNA zbadała przydatność jasnowidzów (w tym Jackowskiego) i podała w ilu przypadkach ich wskaznia były pomocne w śledztwie. A jeśli policja pisze nieprawdę to dziwie się czemu nikt do tej pory nie wziął się za opracowanie własnego raportu i udowodnienie, że jasnowidzenie istnieje naprawdę, a Jackowski jest najlepszym jasnowidzem i żywym dowodem na to, że jasnowidzenie można wykorzystać w policyjnym śledztwie. Przecież to byłoby coś niezwykłego !!! Póki co Chessman uważam więc, że WIERZYSZ w skuteczność Jackowskiego. Oczywiście masz do tego prawo. Pamiętaj tylko że jest to wiara, bo rzetelnych dowodów na to nie ma.
Czemu Jackowski nie przyjmie wyzwania Randiego i nie udowodni swojej skutecznosci w kontrolowanych testach ?
Skutecznie przechodząc testy Randiego Jackowski udowodniłby, że jest skutecznym jasnowidzem i przy okazji zgarnąłby milion dolarów. Testy Randiego dają jednoznaczny wynik. Wygląda to tak, że Randi mógłby wziąć 5 ludzi. Jeden siedziałby w basenie, drugi w ogródku, trzeci w piwnicy, czwarty na dachu budynku, a piąty w ubikacji. Pan Jackowski dostałby ich zdjęcia i miałby ich dopasować do konkretnych pomieszczeń. Takie zadanie możnaby powtórzyć np. 5 razy i wyliczyć jaka jest skuteczność jasnowidza i czy jest wyższa niż wynika to ze zwykłego rachunku prawdopodobieństwa.
Pan Jackowski nie chce się jednak poddać takiej probie, a zamiast tego chciałby dostać od Randiego milion dolarów tylko na podstawie tych lakonicznych podziękowań z policji. Właśnie dlatego mam mniej wiary w Jackowskiego niż Ty i chciałbym zobaczyć DOWODY i SOLIDNE RAPORTY potwierdzające jego nadzwyczajne umiejętności.